piątek, 17 grudnia 2010

Na kozetce u psychologa

Klamka zapadła. W drugi weekend stycznia wyprowadzam się. Opuszczam nasze osiedle. Przyjechałam tu cztery lata temu.  Tu mam zaprzyjaźnionych psiarzy, panią ze sklepu która specjalnie dla mnie zamawia fasolkę w słoiku, lecznicę weterynaryjną.   Cholernie się boję tęsknoty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz